Święta, święta i po świętach... Dopiero co Małgosia ubierała choinkę i dzieciaki w szale emocji rozpakowywały prezenty, a tu za chwilę będziemy choinkę rozbierać...Były to święta leniwe, w dobrym tego słowa znaczeniu. Nigdzie nam się nie spieszyło i donikąd nie musieliśmy gonić. Raz na jakiś czas trzeba i tak poświętować.


