niedziela, 26 sierpnia 2012

Italia 2012 czyli wspomnienie wakacji.

Produkcja zakończona, ponad półtoragodzinny skrót naszego wyjazdu do Włoch wreszcie może ujrzeć światło dzienne. Nie oszczędzaliśmy na rozmiarze dlatego przesłanie 20 GB danych trochę trwało. Co by nie gadać przynajmniej jakość obrazu jest na wysokim poziomie. Wszystkim chętnym zapoznania się z naszą produkcją polecamy ustawić w oknie odtwarzania filmu jakość 1080 HD i przejść na cały ekran, no chyba, że łącze internetowe nie wyrobi :). Dla wszystkich bojących się znużenia i zaśnięcia podajemy poniżej miejsce i czas filmu, tak żeby łatwo było przeskoczyć we wskazane miejsce:

Wenecja - 5:56
Arezzo (same fotki) - 12:10
Pienza - 13:24
Orvieto - 28:28
Castel del Piano camping - 36:23
Castel del Piano - 37:54
Siena - 40:57
San Gimignano - 53:05
San Gimignano camping - 58:41
Florencja - 01:02:27
Florencja camping - 01:16:50


PS. Niestety, dopiero teraz zauważyłem, że YouTube obciął ostatnie 2 minuty filmu, dlatego zamieszczę to co było w jego podsumowaniu:

Wjazd w liczbach:
4 państwa
7 miast
11 dni
5500 km
1.000.000 wspomnień!

sobota, 14 lipca 2012

Przyjęcie Mani i ... teledysk



Dziewczyny wzięły się za reżyserowanie teledysku ale pomysłu wystarczyło im tylko na jedną zwrotkę :)



wtorek, 3 lipca 2012

Burzowy początek lata

Początek wakacji przywitał nas burzami i deszczami. Mało tego opady w dużej dawce wywołały powódź w samochodzie, niedrożne odpływy pod przednią szybą przy silnych opadach równały się sączącą się wodą do kanałów wentylacyjnych i w gąbkę podłogową. Dosłownie pod nogami mieliśmy bajoro. W tej chwili samochód ma wyjęty fotel pasażera, cała podłoga zadarta jest do góry i się suszy. Brakuje tylko takiego pożądnego upału 1 albo 2 dni i wszystko byłoby ok. Na koniec chcieliśmy pokazać filmik z zarejestrowaną na naszym balkonie błyskawicą. Dopiero w zwolnionym tempie widać, że zanim nastąpi to właściwe wyładowanie dzieje się sporo rzeczy. Mamy tylko nadzieję, że nie będzie powtórki z zeszłego roku i wakacyjne dni przyniosą choć trochę słońca i upałów. 


piątek, 22 czerwca 2012

Polska - Czechy okiem dziadka Cześka

Przedstawiamy poniżej film nakręcony przez dziadka Cześka w trakcie i przerwie meczu o wszystko z Czechami. Były emocje, były nadzieje, skończyło się jak zawsze :).

środa, 20 czerwca 2012

Euro 2012

Lata przygotowań, remontów, budów i nareszcie nadeszło - Euro 2012. Dla nas poza stresowaniem się beznadziejną grą Polaków, najbardziej znaczącym akcentem Euro był oglądany na żywo na stadionie w Gdyni otwarty trening drużyny Irlandii.
Pomimo, że stadion pojemny (15000 miejsc), dostać się na trening nie było wcale łatwo. Wejściówki zdobyliśmy rzutem na taśmę biorąc udział w konkursie jednego z trójmiejskich portali. Udało się, cztery wejściówki stały się naszą własnością!


Tak więc 05.06 mogliśmy całą rodziną obejrzeć Irlandczyków z bliska. Poniżej ponad dwudziestominutowa relacja z tego wydarzenia sfilmowana i zmontowana przeze mnie:



Niestety, nie udało mi się złapać piłki, która w 8:51 przeleciała tuż nad moją ręką i ucieszyła kogoś kto siedział nade mną.
Sam przebieg EURO i gra Polaków o dziwo nie wywołała we mnie jakichś wielkich emocji, porażkę z Czechami i odpadnięcie z najłatwiejszej w historii EURO grupy na ostatnim miejscu przyjąłem, co mnie samego zdziwiło ze spokojem. Zazwyczaj oglądanie meczów wyglądało tak:


 Emocje wywołały za to dwa pierwsze mecze, szczególnie z Rosją, gdzie momentami gra naszych dawała powody do optymizmu. Wtedy ujawniały się również emocje :), na zdjęciu poniżej wściekam się, że podczas naszego ataku, atakujący piłkarz nie dostrzegł wychodzącego na dobrą pozycję napastnika :)


Ale cóż, balonik pękł i dalej w spokoju będzie można oglądać sobie EURO 2012, bez stresu, bez emocji i bez nerwów. Dziękujemy wam polscy piłkarze za to!

czwartek, 19 kwietnia 2012

Wielkanoc 2012

Święta Wielkiej Nocy spędziliśmy w rodzinnym gronie w Białej Podlaskiej. Po raz pierwszy dane nam było zobaczyć najmłodszą członkini rodziny Alicję. Bobas urzekł nas wszystkich przede wszystkim swoim, niczym Mona Lisa, tajemniczym uśmieszkiem. Święta upłynęły w miłej, biesiadnej atmosferze, dzieciaki robiły dużo gwaru a my przy zastawionym stole gadaliśmy sobie o tym i o tamtym. Następnie szybki powrót do domu i ...po Świętach :).
Poniżej krótki filmik z Alą w roli głównej i kilka fotek ze świąt. 













Aby obejrzeć zdjęcia w powiększeniu, wystarczy w nie kliknąć. Więcej zdjęć z Białej Podlaskiej można obejrzeć tutaj: https://plus.google.com/photos/113348090262768871427/albums/5732854304553684849?authkey=COnOhLiJ8prqSQ





poniedziałek, 19 marca 2012

Wiosenne mycie Meganki

Nareszcie poczuliśmy wiosnę, jeszcze niedawno termometr w naszym samochodzie pokazywał -24 st., a tu proszę, chwila moment i mamy prawdziwą wiosnę... no, może przedwiośnie. Wychodząc z założenia, że więcej soli do następnej zimy na ulicach nie doświadczymy, postanowiłem wykorzystując wolny dzień po służbie, doprowadzić kompleksowo naszą Megankę do porządku po zimie, od wewnątrz i z zewnątrz. Pomocnika miałem, więc robota poszła szybko i sprawnie. Było to uczciwie zarobione przez Małgosię 10 zł, a że było za co płacić - dowód poniżej :)


piątek, 9 marca 2012

Środowy wieczór z Alexem Renart

Dożyliśmy już (na szczęście) tych czasów, że od czasu do czasu możemy zostawić dzieci same w domu i gdzieś sobie wyskoczyć. Tym razem udało nam się w klubie Ucho (07.03) "zaliczyć" koncert francuskiej wschodzącej gwiazdy - Alexa Renarta. Fantastyczna atmosfera, charyzmatyczny artysta, nawiązujący świetny kontakt z widzami i przede wszystkim świetna muzyka. Tego wszystkiego byliśmy uczestnikami, a próbkę możliwości Alexa przedstawiam poniżej na nakręconym przeze mnie telefonem komórkowym filmiku. Więcej utworów Alexa mozna znaleźć na jego stronie w portalu mySpace: www.myspace.com/alexrenart

środa, 7 marca 2012

Przedwiosenny spacer

Korzystając z pięknego słońca, przy dosyć niskiej temperaturze (ok. 0 st.) wybraliśmy się z Małgosią i Lolą na przedpołudniowy spacer po słonecznej gdyńskiej plaży. Z niecierpliwością czekamy już na prawdziwie wiosenne słońce i przede wszystkim temperaturę.

poniedziałek, 13 lutego 2012

Powrót z ferii

Ferie, ferie i po feriach, wszystko co dobre musi się kiedyś skończyć więc trzeba było zwijać Małgosi manatki i wracać do rzeczywistości. Sam powrót zajął praktycznie całą sobotę (prawie 13h) a migawki z tej podróży zmontowaliśmy w poniższy filmik:

poniedziałek, 30 stycznia 2012

Małgosia jedzie na ferie

Wreszcie dzieciaki doczekały tego dnia - upragnione ferie stały się faktem. Małgosia zgodnie z zapowiedziami udała się do babci i dziadka na daleki wschód Polski. Poniżej filmik z urywkami z tej 513-kilometrowej podróży trwającej od wyjazdu do zatrzymania w Białej 8 godz. i 57 min.


niedziela, 15 stycznia 2012

Paryż 2008

UWAGA, w archiwum naszego bloga, w zakładce "2008" wstawiliśmy pięciominutowy filmik dokumentujący nasz pobyt pod i na wieży Eiffel'a w lipcu 2008 r. Zapraszamy do obejrzenia szczególnie ze względu na Oskara, który w przeciągu prawie 4 lat ZNACZNIE się zmienił :).

piątek, 13 stycznia 2012

Muffinki

W sumie zamiast opisywać, zapraszamy do obejrzenia wczorajszej (12.01) produkcji i wypieku muffinek.

  

piątek, 6 stycznia 2012

Ding Ding Dejzi

Przedstawiamy hit ostatnich tygodni, czyli nietypowe przywitanie Małgosi i jej koleżanek. Doszło do tego, że w domu wszyscy znają to na pamięć :)