środa, 20 czerwca 2012

Euro 2012

Lata przygotowań, remontów, budów i nareszcie nadeszło - Euro 2012. Dla nas poza stresowaniem się beznadziejną grą Polaków, najbardziej znaczącym akcentem Euro był oglądany na żywo na stadionie w Gdyni otwarty trening drużyny Irlandii.
Pomimo, że stadion pojemny (15000 miejsc), dostać się na trening nie było wcale łatwo. Wejściówki zdobyliśmy rzutem na taśmę biorąc udział w konkursie jednego z trójmiejskich portali. Udało się, cztery wejściówki stały się naszą własnością!


Tak więc 05.06 mogliśmy całą rodziną obejrzeć Irlandczyków z bliska. Poniżej ponad dwudziestominutowa relacja z tego wydarzenia sfilmowana i zmontowana przeze mnie:



Niestety, nie udało mi się złapać piłki, która w 8:51 przeleciała tuż nad moją ręką i ucieszyła kogoś kto siedział nade mną.
Sam przebieg EURO i gra Polaków o dziwo nie wywołała we mnie jakichś wielkich emocji, porażkę z Czechami i odpadnięcie z najłatwiejszej w historii EURO grupy na ostatnim miejscu przyjąłem, co mnie samego zdziwiło ze spokojem. Zazwyczaj oglądanie meczów wyglądało tak:


 Emocje wywołały za to dwa pierwsze mecze, szczególnie z Rosją, gdzie momentami gra naszych dawała powody do optymizmu. Wtedy ujawniały się również emocje :), na zdjęciu poniżej wściekam się, że podczas naszego ataku, atakujący piłkarz nie dostrzegł wychodzącego na dobrą pozycję napastnika :)


Ale cóż, balonik pękł i dalej w spokoju będzie można oglądać sobie EURO 2012, bez stresu, bez emocji i bez nerwów. Dziękujemy wam polscy piłkarze za to!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz