Minął prawie rok odkąd nasza Małgosia śmiga na rowerze bez pomocy małych kółek. W tym miejscu jeszcze raz podziękowania dla dziadka Stasia za wyręczenie rodziców w tym trudnym zadaniu nauki jazdy na rowerze.
Zdjęcie z poprzednich wakacji z dn. 12.08.2009
Dzisiaj nastąpiło przejście w kolejny stopień wtajemniczenia. Po sugestii Magdy, że można by sprawdzić stary, zakurzony rower Oskara, nie pozostało nic innego jak wyciągnąć go z wózkarni i zobaczyć w jakim jest w stanie. O dziwo stan roweru był nadzwyczaj dobry. Naciągnięcie przedniego hamulca, wymiana dętki, zamontowanie odblasku i przesmarowanie łańcucha wystarczyło do pełnego przywrócenia funkcjonalności roweru.
Tak więc od dzisiaj Małgosia przesiada się na większy model!


