Nareszcie poczuliśmy wiosnę, jeszcze niedawno termometr w naszym samochodzie pokazywał -24 st., a tu proszę, chwila moment i mamy prawdziwą wiosnę... no, może przedwiośnie. Wychodząc z założenia, że więcej soli do następnej zimy na ulicach nie doświadczymy, postanowiłem wykorzystując wolny dzień po służbie, doprowadzić kompleksowo naszą Megankę do porządku po zimie, od wewnątrz i z zewnątrz. Pomocnika miałem, więc robota poszła szybko i sprawnie. Było to uczciwie zarobione przez Małgosię 10 zł, a że było za co płacić - dowód poniżej :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz