Będąc ponownie, po miesięcznej przerwie, służbowo w Warszawie (18 - 19.10), dla wytopienia czasu szwendałem się nieco po mokrej, wilgotnej i mglistej stolicy. Wyglądała mniej więcej tak:
![]() |
| ul. Marszałkowska |
Na obiad wybrałem zestaw w Burger Kingu, a sama żarłodajnia znajdowała się w Złotych Tarasach tuż przy dworcu centralnym. Ten futurystyczny obiekt ze szklanymi kopułami robi naprawdę duże wrażenie, czego nieomieszkałem uwiecznić w formacie foto i video:


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz