wtorek, 28 grudnia 2010

Zimowe zabawy ze łzami w oczach

Korzystając z pięknej zimowej pogody, nadmiaru śniegu i nowo zakupionych sanek wybraliśmy się na testowanie nowego sprzętu na pobliską górkę (stare lata się przypominają, ech). Wszystko byłoby fajnie gdyby zabawy nie zakończył incydent na oblodzonym zboczu górki. Małgi zjechała po lodzie na jabłuszku, zbyt wolno schodziła z zagrożonej strefy no i stało się. Kolejne zjeżdżające dziecko podcięło jej nogi i biedactwo gruchnęło całym impetem na lód. Pierwsza moja myśl skierowała się ku stałym zębom Małgosi, na szczęście wyszły z tego cało. Małgi narobiła wrzasku "MOJE PŁUCO!!!!!" i zalała się łzami. Ochota na zjeżdżanie szybko minęła i po tym przykrym wypadku wróciliśmy do domu. Następnym razem trzeba będzie bardziej uważać :).

Krótki filmik ze zjeżdżającą Małgi:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz