Jak co roku po wieczerzy Wigilijnej wyruszyliśmy prześwietlać najbliższy teren wokół domu pod kątem obecności Św. Mikołaja i jak co roku widać było tylko ślady jego obecności (ślady sań na błocie, co skrupulatnie zauważył Luca :D). Po powrocie do domu już nie było tak jak co roku. Święty Mikołaj został w końcu nakryty na podkładaniu prezentów. Nie będziemy opisywać co się dalej działo trzeba to po prostu obejrzeć:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz