Wrzesień 2005
Małgosia dostaje swój pierwszy rower i po raz pierwszy próbuje swoich sił na trzech plastikowych kółkach
Małgi zmienia brykę na super czwórkołowca z koszyczkiem i frędzelkami i zaczyna oswajać się z jazdą na prawdziwym rowerze, chociaż nabycie umiejętność jazdy na dwóch kołach wydawało nam się przez długi czas niemożliwe do osiągnięcia :).
Sierpień 2009
Z opresji ratuje nas dziadek Stasio, który wziął na siebie ciężar nauczenia wnuczki jazdy na dwóch kołach. Zajęło mu to... 1 dzień :).
Czerwiec 2010
Małgi przesiada się na stary rower Oskara i na prawdę wygląda na nim juz bardzo poważnie :).
Sierpień 2011
Dobrnęliśmy wreszcie do czasów współczesnych. Dzisiaj Małgosia zrobiła kolejny krok w swojej rowerowej przygodzie i stała się posiadaczką pięknego roweru Merida Dakar. Koła duże ale nisko osadzone siodełko powoduje, że ten rower powinien Małgosi posłużyć ładnych parę lat. Oby służył jak najlepiej!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz