Tak jak na filmie poniżej było prawie 4 tygodnie temu, Małgi wyjechała na wakacje na działkę do Mierzwic a my wraz z nią korzystaliśmy z uroków nadburzańskiego klimatu i gościnności rodziców.
Codzienna nauka tabliczki mnożenia na pewno zaprocentuje w roku szkolnym, to co nam się nie udawało przez kilka miesięcy Małgosia opanowała w 3 tygodnie, oby tego nie zmarnować...
Ostatnim aspektem do opisania jest nasza lipcowa aura. Chłodno i deszczowo, tak dwoma słowami można opisać tegoroczny lipiec. Żeby nie być gołosłownym - jeden z typowych lipcowych dni:
Może sierpień stanie na wysokości zadania bo juz za parę dni obóz. Pożyjemy, zobaczymy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz