Krąg się zamknął, inauguracja wakacji odbyła się w Wielu i zakończenie również. Pomału możemy mówić o tegorocznym wypoczynku w czasie przeszłym. Korzystając z pięknej pogody postanowiliśmy z kuzynką Złotą wyjechać na ostatni weekend wakacji do Wiela. Motywem przewodnim tego pobytu były ryby i kąpiele chociaż niespodziewanie również wesele :). Możemy nazywać się szczęściarzami, bo trafiliśmy na najcieplejszy weekend tego lata. Temperatura 30 st., strzeżone kąpielisko to dla Małgosi i nie tylko dla niej było rajem na ziemi.
Oskar jakoś nie dał się namówić na pływanie i siedział tylko na pomoście (myśląc zapewne co tam Dominika w Anglii porabia :D).

Przez większą część dnia również pomost wędkarski był wyłącznie do naszej dyspozycji. Ludzie przegonieni przez upał w cień i do chłodnej wody nie kwapili się do wędkowania - oprócz nas. Co by nie gadać każdy z nas odniósł jakieś sukcesy czego dowodem jest poniższy filmik, to tylko niektóre ryby jakie udało nam się złowić:
Jak ktoś się dobrze wsłucha w początek filmu to usłyszy klaksony weselne. Okazało się, że będzie się tu bawić Młoda Para. Najbardziej rozgarnięta okazała się Małgosia, która wzięła smycz Loli, zawiesiła na środku czapkę i razem z Marco zrobili bramę.
Dowiedziawszy się wcześniej o weselu Małgi przygotowała prezent w postaci narysowanych serc.
Brama się opłaciła bo dzieciaki zarobiły po duzej czekoladzie, buziaku od panny młodej i parę minut sławy na filmie z wesela.
I na koniec ewenement, Magdzie udało się ustrzelić Oskara w całej okazałości, bez głupich min i uników. Wypada tylko spojrzeć w te oczy i zastanowić się, która by im nie uległa. Łamacz niewieścich serc nam wyrasta :).











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz